Porady architekta: Kolonialne merbau

0
123

Wielu z nas nie może wyobrazić sobie życia bez podróży. Wytrawni turyści zachowują niepowtarzalne pamiątki z każdej wyprawy. Ich domy często nawiązują do stylu kolonialnego, znanego choćby z ekranizacji „Pożegnania z Afryką”. Lecz egzotyczne wnętrze można z powodzeniem zaaranżować korzystając wyłącznie z materiałów dostępnych na polskim rynku, np. nowego gatunku deski barlineckiej – merbau.

Merbau, nazywane w niektórych regionach kwilą, występuje głównie na terytorium Indonezji, a w szczególności na Sumatrze, Borneo, Jawie, Celebes i w archipelagu Nusa Terra. Kolejnym krajem jego pochodzenia jest Papua Nowa Gwinea. Gatunek ten rośnie więc na obszarze wpływów trzech stref przyrodniczych – azjatyckiej, australijskiej i polinezyjskiej. Tak wiele korzystnych bodźców klimatycznych pozwala mu na osiąganie potężnych rozmiarów. Merbau dorasta niekiedy nawet do 40 metrów wysokości, a średnica pnia często wynosi 100 cm. Niejednolite środowisko naturalne wpływa na specyfikę merbau, przejawiającą się w silnym zróżnicowaniu kolorystycznym i wysokim stopniu twardości pozyskiwanego surowca.

Drewno merbau przybiera barwy od żółto-brązowej, przez czerwono-brązową, aż do ciemnobrązowej. Dlatego właśnie najlepiej sprawdzi się w kolonialnym stylu urządzania wnętrz, dla którego charakterystyczne są meble z ciemnego egzotycznego drewna oraz etniczne rękodzieło. Posadzka z merbau doskonale współgra z rzeźbami, posążkami i maskami wykonanymi z hebanu, mahoniu, drzewa sandałowego i cedru. Te egzotyczne gatunki, mimo że różniące się od siebie barwą i strukturą, utworzą harmonijne zestawienia.

Kolejnym elementem dekoratorskim, który doskonale łączy się z merbau, są batiki. Ich ojczyzną, tak jak nowej barlineckiej posadzki, jest Indonezja. Te zdobione woskiem, a następnie barwione specjalnymi metodami tkaniny, utrzymane są głównie w ciepłej tonacji z przewagą brązu, choć niekiedy nadaje im się barwę błękitną lub zieloną. Piękno batików w pełni można docenić oglądając je pod światło. Dlatego rozwieszane są na ścianach, a pod nimi umieszcza się kinkiety, które podkreślają urodę i strukturę tych egzotycznych tkanin. Zyskuje na tym całe wnętrze, gdyż kontury woskowanych wzorów, odbijają się wówczas na drewnianej lakierowanej posadzce. Dla stylu kolonialnego charakterystyczne są także drobiazgi wykonane z masy perłowej, kości słoniowej, lub – coraz częściej – ich imitacji, a także zwierzęce skóry i łupiny orzechów kokosowych.

Deska barlinecka merbau, nie jest jednak przeznaczona wyłącznie do aranżacji w stylu kolonialnym. Dobrze zaprezentuje się np. w stylu klasycznym, gdzie staną na niej masywne biurka i szafy, czy też skórzane kanapy. Do tej ciemnej egzotycznej posadzki należy z wyczuciem dobierać kolory ścian. Najlepiej sprawdzą się barwy ciepłe, czyli beże, jasny brąz i ecru. Uroku takim pomieszczeniom dodadzą mosiężne dodatki (donice, okucia) i masywne, drapowane zasłony.

Oprócz gatunku merbau, w ofercie znajdują się inne podłogi egzotyczne – padouk, iroko, jatobe, badi i tali. Wszystkie charakteryzują się wysokim stopniem twardości, a tym samym odporności na zniszczenia. Nie boją się więc pomieszczeń często uczęszczanych, takich jak salony, jadalnie czy przedpokoje. Dzięki bezklejowemu złączu barclick, deskę barlinecką układa się niezmiernie szybko i wygodnie, a tuż po zakończeniu montażu można przystąpić do meblowania pomieszczeń. Trójwarstwowej strukturze i siedmiu warstwom lakieru, fabrycznie utwardzanego promieniami UV, posadzka zawdzięcza aż 25-letnią gwarancję.

zdjęcie: barlinek.com.pl

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here